wtorek, 2 lipca 2013
Pierwszy dzień treningu!
Cześć :) Z tej strony Szymon. Na początku wypada się przedstawić, zatem - mam aktualnie 22 lata, mieszkam w Poznaniu i w tym roku kończę III rok studiów w WSPiA na Wydziale Zdrowia Publicznego w Poznaniu na kierunku Fizjoterapeuta. Skąd pomysł na bieganie? Ten wątek pozostawię otwarty, do opisania przy innym poście :)
W tym roku miałem okazję uczestniczyć już w 3 imprezach biegowych, które oczywiście były moim debiutem - Półmaraton w Poznaniu, Interrun w Poznaniu oraz Bieg o Złotą Pyrę w Obornikach. A co w tym roku jeszcze? Przygotowania do Maratonu w Poznaniu. Po to właśnie powstała również ta strona - mój osobisty dzienniczek biegacza, moje przemyślenia, stosowane i testowane przedmioty, napoje, "paliwo" :)
Najważniejsze - mój debiut zasponsorował serwis 4run oraz osoby, które głosowy na mój artykuł, który pojawił się właśnie w w//w serwisie. Ogromnie jestem wdzięczny wszystkim, którzy dali mi tą szansę. Kilka dni później moim oczom ukazało się wydarzenie na FaceBook'u stworzone przez grupę NightRunners mające na celu przygotowanie osób do przebiegnięcia tego dystansu. Wczorajszego dnia wchodząc na pocztę zobaczyłem... co takiego? Plan biegowy nadesłany przez jednego z prowadzących tą grupę! Wszystko układa się bardzo dobrze - teraz tylko: moja własna siła i wytrwałość w osiągnięciu celu.
Dzisiejszego dnia miał miejsce właśnie pierwszy dzień treningu. Umówiłem się z M. z samego rana na małe bieganko. Wstępnie miała to być godzina 5:30, ale doszliśmy do porozumienia, że spotkamy się o 6. Jak zwykle wstałem trochę wcześniej żeby na ostatnią chwilę nie wybiegać. Na dzień dobry zjadłem mały baton Lion Mini (całe 84 kCal na żołądek) oraz wypiłem 100 ml soku. Zabrałem również ze sobą buteleczkę napoju Izotonicznego (125 ml) firmy ActivLab Isoactive. Do terminu Maratonu pozostało 14 tygodni, więc właśnie TERAZ jest czas na testowanie produktów. Wyszedłem w miarę wcześnie, żebym mógł rozgrzać i przygotować organizm do wysiłku. Pierwsze 2 km pokonałem w tempie 65% (dla przybliżenia - trochę szybszy trucht, w którym można swobodnie prowadzić rozmowę). Po dotarciu na miejsce zaczęła się główna jego część - małe kółko o długości 5 km w tempie 80 - 85%. Możliwość rozmowy była, ale sprawiała duże problemy w dobrym dograniem oddechu. Niestety, musieliśmy się rozłączyć, ale postanowiłem że biegnę dalej! Tak też zrobiłem jeszcze 6 km w tempie 75 - 80%. W sumie to dzisiaj swój kilometraż zamknąłem w 13 km. Na zakończenie czekała nagroda w postaci batonu JustFit Musli (106 kCal). Za każdym razem, po małym wstępie i opisie z biegu, będę umieszczał link do danego treningu.
Lokalizacja:
Poznań, Polska
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz