Ten tydzień zaczął się dość chaotycznie... nawiązuje tutaj do poprzedniego postu. W jaki sposób pogodzić chodzenie na nocki z uprawianiem aktywności fizycznej? Jest na to sposób, po pracy lub przed pracą. Jednak jak to zrobić w momencie, gdy mamy 5 nocek pod rząd, a wracając do domu śpimy niecałe 2 godziny? Organizm przestawia się zupełnie, a mózg zaczyna pracować na innych obrotach - zupełnie "nieprzyjaznych" dla zdrowia.
Jednak dzisiaj, udało się wygospodarować trochę czasu wolnego. Zaraz po przebudzeniu, przebrałem się w strój, wypiłem 100 ml soku i postanowiłem wybrać się na małe wybieganie. Chęci były ogromne, ale rozsądek nakazał okiełznać "młodzieńczy zryw". Przyznam - to był odpowiedni krok, ponieważ zaraz po powrocie zauważyłem pierwsze oznaki przemęczenia organizmu - opryszczka przy ustach. Gdy ktoś już raz został zarażony, nosi tego wirusa w sobie przez całe życie. Objawia się zazwyczaj w dwóch momentach: z przemęczenia lub pod wpływem nadmiaru słońca. Niedługo jednak zaznam małej regeneracji - jeszcze tylko piątkowa nocka i w weekend w końcu spędzę w domu. Wręcz zaczynam się cieszyć na myśl o niedzielnym wybieganiu i możliwości wypróbowania żelu energetycznego.
Wracając do treningu, pogoda była przyjemna i wybiegane 11 km sprawiło radość, ponieważ wiedziałem jedno - dałeś z siebie wiele, mimo tych nieprzespanych nocy. Jak to zwykle podczas moich treningów bywa, pierwsze 2 kilometry to była rozgrzewka w spokojnym tempie 65-70% mojego tętna. Przy dalszym rozbieganiu wypróbowałem jedną ciekawostkę, którą wyczytałem na stronie https://www.treningbiegacza.pl/zacznijbiegac/timexintel-artykuly/item/1087-prawidlowa-technika-biegu. Było nią mianowicie "Im szybciej ruszasz rękoma, tym szybciej pracujesz nogami" - przyznaje, że dało to dużo do myślenia, szczególnie w momentach, gdy taki mały leniuch w głowie chciał zwolnić. Całe rozbieganie, czyli 9,1 km przebiegłem w tętnie 75-80%. Jak zawsze, miałem ze sobą 250 ml napoju izotonicznego, a także baton JustFit. Gdy wróciłem do domu czekał już na mnie schłodzony napój z owoców przeznaczonych na kompot zblenderowany z mlekiem - pychota! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz