niedziela, 14 lipca 2013

Na urlop z butami :)

W końcu wymarzony wolny tydzień, z dala od pracy, obowiązków, na łonie natury. Oczywiście to nie oznacza, że robię sobie wolne od treningów - strój, przybory oraz buty to była podstawa podczas pakowania toreb. Na niedzielny dzień postanowiłem zrobić sobie trochę dłuższe wybieganie. Od samego ranka przeglądałem na mapie okolicę, w którym kierunku na jaki teren mogę trafić. Ku moim oczom ukazało się jezioro niedaleko miejsca, w którym spędzaliśmy noc - a więc mam punkt zaczepienia :) W ciągu całego dnia pogoda dopisywała - ani nie było za gorąco, ani za zimno choć po chmurach sądziłem, że spadnie deszcz.

Nadszedł czas wybiegania - tym razem przed samym treningiem wypiłem tylko 100 ml soku. Z racji, że na obiad jedliśmy makaron z sosem + pulpety organizm dostał dość paliwa na wysiłek. Na trasę zabrałem ze sobą jednak baton, a także buteleczki z napojem izotonicznym. W planach było dłuższe wybieganie, które zakończyło się na 12,76 km - dlaczego? Większość część zajęło mi podziwianie okolicy i szukanie drogi (dobrze, że istnieje coś takiego jak GPS). Mimo takiego kilometrażu jestem bardzo zadowolony z rozbiegania. Pod koniec trasy złapał mnie jeszcze mały deszcz, który orzeźwił i dodał więcej energii na sam koniec. Podczas całego biegu uzupełniłem 250 ml płynów, no i mała przekąska Just Fit Musli.




Końcowa tabelka sumująca ten tydzień:

Dzień treningu Poniedziałek Sobota Niedziela Suma
Kilometraż 10,75 km 10,67 km 12,76 km 34,18 km


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz