Nadszedł czas wybiegania - tym razem przed samym treningiem wypiłem tylko 100 ml soku. Z racji, że na obiad jedliśmy makaron z sosem + pulpety organizm dostał dość paliwa na wysiłek. Na trasę zabrałem ze sobą jednak baton, a także buteleczki z napojem izotonicznym. W planach było dłuższe wybieganie, które zakończyło się na 12,76 km - dlaczego? Większość część zajęło mi podziwianie okolicy i szukanie drogi (dobrze, że istnieje coś takiego jak GPS). Mimo takiego kilometrażu jestem bardzo zadowolony z rozbiegania. Pod koniec trasy złapał mnie jeszcze mały deszcz, który orzeźwił i dodał więcej energii na sam koniec. Podczas całego biegu uzupełniłem 250 ml płynów, no i mała przekąska Just Fit Musli.
Końcowa tabelka sumująca ten tydzień:
| Dzień treningu | Poniedziałek | Sobota | Niedziela | Suma |
| Kilometraż | 10,75 km | 10,67 km | 12,76 km | 34,18 km |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz